Adrenalina, czyli bez ryzyka nie ma zabawy


Skłania do ryzyka, uzależnia, pcha w stronę niebezpieczeństw, przekraczania granic i sprawdzania swojej wytrzymałości. To ona decyduje o tym jakie uprawiamy sporty i przez nią wybieramy te ekstremalne. Adrenalina. Hormon strachu, hormon walki i ucieczki.

Adrenalina – to popularne określenie ekstremalnych i ryzykownych zachować najczęściej przypisywane mężczyznom, nie obce jednak także kobietom. To styl życia, pęd, to także sportowe pasje i konieczność dostarczania silnych emocji dla zaspokojenia “ryzykownych potrzeb”. Najczęściej kojarzona z ekstremalnymi sportami. Na co dzień spotykana także na naszych drogach. Jest także przejawem fazy rozwojowej młodych ludzi uaktywniającej się podczas dojrzewania, w której młodzi ludzie przekraczają niektóre normy społeczne i obyczajowe nakreślane przez społeczeństwo, szkołę i rodziców. Zapewnia przygodę, umożliwia odkrywanie pasji, pozwala się “wyszumieć”. Co jednak sprawia, że niektórzy nie potrafią i nie chcą się z nią rozstać przez całe swoje życie?

Siła przyzwyczajenia

extreme sports3
pixabay.com

Intensywne życie uzależnia. Bycie ciągle na szybkich obrotach, w pędzie, w centrum uwagi powoduje, że nie potrafimy zwolnić. Nie chcemy zwolnić, bo co to za życie, gdy nic się nie dzieje? Czynności dnia codziennego, praca za biurkiem i harmonia to coś, co przytłacza. Ciągła chęć intensywnych doznań, ciągłe dążenie do sprawdzania swojej wytrzymałości i przesuwania granic. Czasem nawet balansowanie po cienkiej linii na granicy prawa. Działanie według schematu: akcja, stymulacja i atrakcja to jest to, czym kierują się w życiu ludzie potrzebujący ciągle więcej i więcej adrenaliny.

extreme sports2
pixabay.com

Exit

exitUcieczka od problemów. Nic innego nie pozwala im tak odpocząć jak właśnie tego typu skrajne emocje i doświadczenia. Pozwala uciec od problemów dnia codziennego i jest lekarstwem na nadmiar stresów i obowiązków życia codziennego. Sporty ekstremalne z jednej strony pozwalają na pewien czas zapomnieć o problemach, to jednak ich nie rozwiązują. I tak trzeba wrócić do domu, czy pracy i stawić im czoła. Z czystą od emocji głową niektóre problemy rozwiązują się czasem same, zmieniają swoją rangę – najczęściej na mniejszą i pomagają znaleźć konstruktywne rozwiązanie. Zdarzają się jednak także takie osoby, którym mniej trudu i stresu przyprawia skok ze spadochronem, aniżeli rozmowa z szefem czy z bliskimi.

Osiągnąć równowagę

Warto pamiętać, że w każdym działaniu także i w dostarczaniu sobie wrażeń i wielorakości bodźców należy dla własnego zdrowia zarówno ciała jak i ducha zachować umiar. Tylko tak połączymy aktywność z kontemplacją i zachowamy spokój!

Post Author: goYka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *