Marta Podulka tylko dla nas o marzeniach, reality show i o tym co jest dla niej najważniejsze

Dziś specjalnie dla naszych czytelników, niepowtarzalny wywiad z Martą Podulką – wokalistką znaną z talent show takich jak X-Factor i Mam Talent emitowanych na antenie TVN.

Wokalistka świetnie radzi sobie na naszej scenie muzycznej. Jej single “Nieodkryty ląd” i “Mocna” opanowały największe stacje radiowe, stając się niekwestionowanymi przebojami. Właśnie kończy pracę nad swoim pierwszym solowym albumem. Specjalnie dla nas zgodziła się udzielić odpowiedzi na klika pytań.

tygi.pl: Jestem artystką – mogę wszystko. Czy zgadzasz się z tą tezą?

Marta Podulka: Mogę wszystko, jak każdy z Nas to zależy od  naszych indywidualnych potrzeb, a że do szczęścia wiele mi nie trzeba to w tym kontekście faktycznie mogę wszystko, staram się nie ograniczać  i żyć pełnią życia doceniając jednocześnie to co daje los.

Sława, pieniądze, fani, koncerty, rodzina, przyjaciele – co jest w Twoim życiu numerem jeden? Jak byś to uporządkowała?

Rodzina i przyjaciele zawsze byli i będą na pierwszym miejscu.

W dzieciństwie marzyłam o…

Chciałam być  aktorką i grac  w „Dynastii” 😉

Kto jest w Twoim życiu najważniejszy?

Ludzie których bezwarunkowo kocham.

Czy jest w Twoim życiu ktoś, kogo twórczość Cię inspiruje? Czy z tym samym artystą chciałabyś zaśpiewać? Marzy Ci się jakiś duet?

Inspiruje mnie wielu artystów, słucham bardzo zróżnicowanej stylistycznie muzyki i nie ograniczam się do jednego gatunku, dlatego mam problem by wyselekcjonować jedną osobę. Skoro jednak muszę i to tylko hipotetyczne założenie, to nie ukrywam że ogromną frajdą byłby dla mnie wspólny występ z Róisín Murphy i zespołem Moloko, energia i szaleństwo na scenie to jest to co pozwala mi dotknąć pierwotnych emocji i zapomnieć o wszystkim innym, ważne jest tu i teraz.

Porozmawiajmy teraz o Twoim udziale w talent show.  Jak duży wpływ miał na Twoje życie udział w tych programach?

Oba programy sprawiły, że nabrałam więcej wiary w siebie. Dostałam wiatru w żagle. Moje występy uzyskały przychylność publiczności. Otrzymałam wiele wiadomości i listów, w których było wiele słów utwierdzających mnie w przekonaniu, iż to, co robię ma sens. Za wszystkie dowody wsparcia bardzo wszystkim dziękuję. To naprawdę uskrzydla. Wiem również, że nasi słuchacze z niecierpliwością czekają, kiedy na rynku pojawi się debiutancka płyta. Jest to fantastyczne uczucie. Właśnie naszym marzeniem jest granie koncertów, nieustanny kontakt z publicznością, której podoba się to, co wykonujemy. Obecnie jesteśmy w trakcie kończenia prac nad płytą, która już niebawem.

Czy w takich programach, gdzie numerem jeden jest rywalizacja, jest także miejsce na prawdziwą przyjaźń – i czy jest teraz w Twoim życiu ktoś, kogo poznałaś w X-Faktorze lub w Mam talent?

Owszem, zawiązałam w tym czasie wiele pięknych znajomości i do dnia dzisiejszego jestem w stałym kontakcie z kilkoma osobami  zarówno tymi, których możemy zobaczyć na szklanym ekranie jak i tych którzy wybrali inną drogę. Kibicuję bardzo Kubie Jaźwieckiemu z Krakowa, poznaliśmy się w programie i od razu platonicznie zaiskrzyło 😉 Bardzo  barwna postać i takie również są jego piosenki.

Jak oceniasz panującą tam atmosferę?

Bardzo pozytywnie mimo towarzyszącego stresu, który wszyscy skutecznie pokonywaliśmy bezustannym śmiechem, a ekipa techniczna opiekowała się nami jak panie na kolonii – za co serdeczne dzięki – jesteście wielcy!

Jakie to uczucie –  zostać nagle rozpoznawalną, popularną?

Zazwyczaj bardzo miłe, bo odpukać  nie dociera do mnie fala krytyki, każde spotkanie z fanami jest mocno uskrzydlające. Nie zdawałam sobie do sprawy z tego jaką siłę maja teksty piosenek, codziennie dostaje wiadomości na moim profilu że tekst singla „nieodkryty ląd” sprawił, że zmieniło się czyjeś życie, że zainspirował  ludzi do radykalnych zmian na lepsze. Każda taka informacja jest moim cichym sukcesem i sprawia że ten zawód jest  swoistego rodzaju misją i daje poczucie spełnienia.

Dokończ proszę zdanie: Scena na której koniecznie muszę wystąpić to…

W Polsce już na niej wystąpiłam i czułam się cudownie, mowa o scenie amfiteatru w Opolu, gdzie wystąpiłam na festiwalu w 2013 roku i miałam przyjemność zaśpiewać piosenkę Maryli Rodowicz „Dobranoc panowie” – piękne chwile, pełne emocji i wzruszeń.

Jaka jest Twoja największa wpadka, jaką zaliczyłaś na scenie?

Jestem zdania, że “co nas nie zabije to nas wzmocni”. Każda porażka na scenie czy poza nią jest swoistego rodzaju lekcją z której wyciągam wnioski i w ten sposób dążę do perfekcji, sukces poza cudownym samopoczuciem niczego nie zmienia a każde potknięcie inspiruje do zmian i do zastanowienia się nad sobą, zbliża do oświecenia.

Jazz to muzyka, która towarzyszyła Ci od początku muzycznej drogi. Twoja płyta już wkrótce – jaka będzie, czy znajdziemy na niej jazzowe brzmienia? Kto na niej wystąpi?

Owszem Jazz zawsze będzie mi bliski, bo wychowałam się przy dźwiękach Elli Fitzgerald, Charliego Parkera, Diany Krall,  Jarka Śmietany, Tomasza Szukalskiego czy Piotra Barona i zdecydowanie jest to nieodzowna część mnie. Kompozytorem piosenek na moja płytę jest Bartłomiej  Pietsch, na nagraniach usłyszymy również muzyków którem jazz również nie jest obcy: Waldemar Franczyk, Zdzisław Babiarski, Grzegorz Piotrowski, Jan Sawiński  i  mimo, iż płyta nie będzie jazzowa z pewnością przemycimy jakieś sympatyczne ”blue noty”.

Zdradź nam proszę jakie masz plany na przyszłość związane z muzyką?

Poza koncertowaniem intensywnie niemalże cały dzień i noc nagrywamy piosenki na moją debiutancką płytę, która już niebawem pojawi się na rynku. Pomimo tak intensywnego okresu bardzo dobrze się czuję, bo mam w sobie dużo pozytywnej energii. Dodatkowo motywuje mnie to, iż już niebawem wszyscy słuchacze będą mogli ocenić efekty naszej pracy. Zapraszam wszystkich fanów i sympatyków na fanpage na Facebooku (www.facebook.com/martapodulka) i na stronę www.podulka.pl. Tam znajdziecie wszystkie bieżące informacje, kalendarz naszych koncertów i wydarzeń, w których będziemy brać udział. Dziękuję wszystkim za dotychczasowe oznaki wsparcia.

Swoje życie przeniosłaś do Poznania. Co najbardziej podoba Ci się w tym mieście? Czy jest to Twoje miejsce na ziemi?

Miejsce to ludzie,  a tu są dobrzy ludzie i właśnie za to kocham to miasto.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

podulka3
Foto: Łukasz Dziewic

 

Post Author: goYka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *