popart

Jak i kiedy otoczył nas popart?


Każdy przejaw pracy twórczej może zostać uznany za sztukę. Nie ma w tym stwierdzeniu obecnie nic dziwnego, przed wiekami mogłoby ono jednak zostać uznane za bluźnierstwo i wręcz świętokradztwo, z uwagi na mocne powiązania sztuki z religią. Dziś większość z nas nie ma oporów, aby za artystę uznać twórcę komiksów, murali, czy okładek płyt muzycznych.

Grafiki, takie jak te, przedstawiające wizerunek Marylin Monroe lub okładka płyty Sticky Fingers zespołu The Rolling Stones są czymś, co możemy spotkać dosłownie wszędzie – na ubraniach, plakatach, naszywkach, w telewizji. Są niczym innym, jak kolejnymi dziełami, które wdarły się do naszych umysłów i popkultury. Marylin Monroe współczesną Mona Lisą? W pewnym sensie na pewno tak. Najpierw jednak musiało zrodzić się coś takiego, jak kultura masowa. Nie byłoby jej bez mediów, takich jak właśnie wspomniana telewizja oraz radio, a rewolucja, jaką współtworzyły, przypada na XX wiek. Również wówczas pojawiło się zjawisko pop artu.

Sztuka na przestrzeni wieków bardzo często wiązała się z protestem przeciwko rzeczywistości. Odrzucano wiarę i zwracano się ku nauce lub też na odwrót. Odrzucano to, co klasyczne dla nowości lub porzucano innowacyjność na rzecz czerpania z klasyki. Pop art można rozpatrywać jako coś przeciwnego – akceptację tego, co dzieje się w przestrzeni publicznej i kultury masowej oraz zdecydowaniu się na korzystanie z tego, co ona przynosi. Artyści uznali, że skoro ludzie coraz bardziej płyną na fali konsumpcjonizmu i kochają produkty mediów oraz producentów masowych, to warto dać im to, czego oczekują. Jeśli masy kochają kiczowatą krzykliwość i jaskrawe kolory, to przecież można tworzyć właśnie w ten sposób. Dawało to nowe możliwości, choćby wykorzystania przedmiotów codziennego użytku, o których była mowa na początku, pod względem artystycznym. Chciano pokazać, że miejsce sztuki może być wszędzie, nie tylko na salonach dla wyższych sfer.

Osoba, która najbardziej kojarzy się ze stylem pop artu to Andy Warhol. Nawet, jeśli jest ktoś, komu nic nie mówi to nazwisko, to aby rozwiać wątpliwości z nim związane, wystarczy zapewne pokazać mu reprodukcję z twarzami Marylin Monroe, czy grafiki z puszką zupy. To właśnie dzięki takim ludziom, jak Warhol, w latach 50. i 60. XX wieku pop art zaowocował w takie ikoniczne dzieła. Wyśmiewano i wyolbrzymiano komercję, jednocześnie samemu z niej czerpiąc i będąc jej częścią, podnosząc logo Coca-Coli do znaku równie rozpoznawalnego, jak chrześcijański krzyż. Konsumpcjonizm i amerykanizacja społeczeństw z całego świata, dzięki ustom z logo Rolling Stones, czy markom, takim jak H&M lub Zara rozpoczęła się właśnie w tamtych dekadach. Dzięki prostym grafikom i idei pop artu sztuka, osiągając granice kiczu, schodziła z salonów, na salony wprowadzając jednocześnie postaci, do których wzdychali robotnicy i gospodynie domowe.

pop art
Photo by: pixabay

Pop art to coś znacznie więcej niż malarstwo lub rysownictwo. Można uznać go za początek społeczeństwa takiego, jakie znamy dziś. Jak zwykle przy takich rozważaniach, można sobie zadać pytanie, czy dobrze się stało, że wydarzenia potoczyły się właśnie w taki sposób. Przełamano bariery i tematy tabu, co sprawiło, że artystą może być twórca graffiti. Doszło jednak też do tego, że niekiedy zwykły akt wandalizmu lub machnięcie pędzlem wystarczy, aby uznawać się za wirtuoza w świecie sztuki. Sporu w tych kwestiach pewnie nigdy nie rozwiążemy. Możemy się jednak cieszyć tym, co dobrego pop art nam przyniósł, a że trochę tego jest, nie można mieć żadnych wątpliwości.

Autor artykułu
Artykuł został przygotowany przez firmę renesanspolska.pl specjalizującą się w sprzedaży artykułów malarskich.

Post Author: goyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *