Śmietanka towarzyska

Śmietanka według Allena

Café Society, czyli Śmietanka towarzyska, najnowszy film Woody’ego Allena określany jest powrotem ponadosiemdziesięcioletniego reżysera do formy z czasów Annie Hall. Choć produkcja z pewnością nie jest dziełem wybitnym, stanowi bogaty zbiór najbardziej charakterystycznych chwytów Allena.

Od pierwszej sceny w głowie każdego widza znającego choć jeden inny film reżysera, zaświta myśl: ale to już było. Właśnie na tym polega dyskretny urok Śmietanki… – znane sytuacje, powtarzające się typy bohaterów, a nawet aktorzy – Eisenberg (odtwórca roli Marka Zuckerberga w Social Network) zagrał już u Allena w Zakochanych w Rzymie – pojawiają się tym razem w latach 30. ubiegłego wieku, a tłem wydarzeń staje się rozkwitający Hollywood – miasto i i stolica kinematografii w swojej najlepszej postaci.

Bogactwo i sława

To od spotkania z nimi rozpoczyna się przygoda nieopierzonego młodzieńca, Bobby’ego, szukającego zatrudnienia u swojego wuja – hollywoodzkiego wyjadacza Phila, agenta najpopularniejszych gwiazd. Nowojorczyk o wrażliwym sercu początkowo oszołomiony klimatem i magią miejsca, jego przepychem i oferowanymi możliwościami pod wpływem odpornej na urok fabryki snów sekretarki Phila, Vonnie (Kristen Stewart) odkrywa, jak mały i fałszywy jest filmowy światek – tytułowa śmietanka towarzyska.

Śmietanka towarzyska

Odkrycie nienowe, dlatego Allen na nim nie kończy, ale bawi się, odwracając zupełnie sytuację bohaterów i ich poglądy na hollywoodzki blichtr. Zanim jednak odwiniemy błyszczący i szeleszczący elegancki papier, w jaki reżyser opakował cały ten mały światek, będziemy mogli do syta się nim nacieszyć za sprawą autora zdjęć do filmu, Vittoria Storaro. Dzięki niemu klimat lat 30. XX wieku możemy odczuć niemal namacalnie – w warstwie wizualnej obraz ten zachwyci najbardziej wybrednych wielbicieli złotych lat Hollywoodu i kultury amerykańskiej.

Eisenberg nowym Allenem?

Warto również zwrócić uwagę na Eisenberga – temu trzydziestodwulatkowi coraz łatwiej i naturalniej przychodzi naśladowanie mistrza na ekranie. Od samego początku w stylu Jessego rozpoznajemy charakterystyczną grę Allena. Wygląda na to, że będzie on godnym następcą Woody’ego po tej stronie kamery. Mniejszy entuzjazm wzbudza rola Stewart – aktorka najwyraźniej dobrze czuje się w kreacjach z epoki, jednak poza tym jej postać w filmie wydaje się dosyć papierowa.

Śmietanka towarzyska

Zaskoczeniem jest natomiast Lively – aktorka znana do tej pory głównie z serialu Plotkara mogła niedawno zaprezentować swoje możliwości w Wieku Adaline. Choć w Śmietance towarzyskiej byłej dziewczynie Leonarda DiCaprio przypada dosyć sztywny kostium dobrej i nieco naiwnej żony oraz niewiele miejsca na na ekranie, aktorka zdecydowanie dobrze czuje się w rolach wymagających przeniesienia się do czasów minionych – szczególnie początków XX wieku.

W filmie pojawia się również sam Woody Allen – jego głos słyszany z offu. Narracja opisująca dokładnie to, co dzieje się akurat na ekranie należy do znanych chwytów reżysera. Dla wielbicieli jego specyficznego stylu i humoru Śmietanka towarzyska będzie całkiem niezłą, inteligentną rozrywką.

Zdjęcia: filmweb.pl

Post Author: Paulina

3 thoughts on “Śmietanka według Allena

    […] twórczości Allena wątki i zagrania (tak, jak w ostatnim filmie Woody’ego – Śmietance towarzyskiej). Sam autor nie jest jednak zadowolony ani z efektu swojej pracy, ani z samego procesu […]

    Moni

    (21 października 2016 - 13:07)

    ja tam nie widze jakos tej super gry Lively…. ma typowa urode wiec wszystkim sie podoba, Kristen jest oryginalna za to, wole ja o wiele bardziej

    […] złotych lat Hollywoodu! Wystarczy przypomnieć sobie wszystkie kreacje Kristen Stewart ze Śmietanki towarzyskiej czy Carey Mulligan z Wielkiego Gatsby’ego, żeby poczuć chęć na tego typu […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *