Japońskie zwyczaje seksualne


Niemal każdy już słyszał, mówiąc oględnie i delikatnie, o różnicach jakie dzielą kultury europejską oraz azjatycką. W porównaniu z innymi, wykazującą się największą ilością przeciwieństw i odstępstw od naszej kultury Zachodu, najczęściej pojawiają się informacje dotyczące Japonii. Niegdyś po jej ziemi stąpali odważni i honorowi samuraje oraz dostojne i powabne gejsze. Obecnie tradycja ta zanikła niemal zupełnie, zastąpiona przez kulturę kawaii – słodkości. Tak jak Amerykanie podczas II Wojny Światowej przeżyli szok kulturowy wywołany przez dysonans różniący zwyczaje japońskie od ich własnych, tak i dziś jesteśmy przez ten naród ciągle zaskakiwani. Nawet w sferze fantazji seksualnej. Coś co u nas funkcjonuje pod szyldem dewiacji, tam uchodzi za sprawę na wskroś nieodbiegającą od normy.

Oto kilka przykładów.

Yobai

Zwyczaj ten akceptowany do końca XIX wieku miał polegać na tym, iż po zapadnięciu zmroku dozwolone było by młody osobnik płci męskiej wkradał się do pokoju, gdzie spała młoda dziewczyna, mógł położyć się z nią w jednym łóżku i oczywiście za jej zgodą uprawiać yobai. By zachowanie to było w pełni zgodne z obyczajami, zarówno partnerka seksualna jak i jej rodzina musieli być młodzieńcowi znani.

Nyotaimori

W tym przypadku chodzi o uczestnictwo w rytuale, kiedy to talerz do sushi zastępuje nam ciało nagiej kobiety. Istotne w tym przypadku jest to, że najbardziej wstydliwe miejsca jakie posiada płeć piękna są zwykle zakryte przez liście lotosu, a także wszelkiego rodzaju nadające się do tego celu inne warzywa. Procent nagości reszty jej ciała jest zależny tylko i wyłącznie od poczucia skromności jakim dysponuje nasza modelka. Dodatkowym plusem tej zabawy jest fakt, że ciało w tym przypadku oddając swoje ciepło, dostosowuje temperaturę jedzenia do poziomu najlepszego dla organizmu człowieka. Poza tym panowie mogą w tym wypadku doznać świetnych wrażeń z gatunku estetyki. Ciekawostką jest, iż także nad Wisłą znany jest ten sposób celebracji aktu jedzenia.

Tamakeri

Jest to japońska zabawa, która można porównać do znanego nam o wiele lepiej gatunku zabaw erotycznych spod znaku dominacji, uległości, wiązania i sadyzmu praktykowanych w sypialniach wielu par. Takemari to w dosłownym tłumaczeniu „kopanie jajek”. Nazwa ta mówi sama za siebie. Kobieta uderza w organy płciowe swojego partnera seksualnego. Taka forma igraszek seksualnych zyskała nawet na terenie Kraju Kwitnącej Wiśni w ostatnich latach odrębną kategorię z filmach z gatunku porno.

Shitagi dorobu

My znamy to jako dewiację z gatunku pożyczania na wieczne oddanie damskiej, używanej bielizny, przez mężczyzn cierpiących na zaburzenia seksualne. Japończycy lubią to robić o wiele częściej niż nasi rodzimi panowie. Doszło nawet do sytuacji gdy japońskie kobiety bały się wywieszać swoją bieliznę w obawie przed ich kradzieżą – tak właśnie kradzieżą, nie nienormalnym zachowaniem. Władze by zaradzić temu procederowi zdecydowały się na umieszczenie w obrębie miejskich ulic automatów, gdzie taki delikwent ma możliwość legalnego zdobycia majteczek należących do bliżej mu nieznanej białogłowy. Plotka głosi, iż ich popularność przebiła automaty sprzedające coca-cole.

No-pan kissa

Głównym bohaterem w tym przypadku jest… kawiarnia. Jednak jak można się domyślić na tym niemal kończy się znany nam dobrze charakter tego miejsca. Ceny w tego typu przybytkach są dwa razy wyższe niż normalnie, ale i więcej wrażeń estetycznych doświadcza ich klient. Mówiąc zwięźle: strojem służbowym kelnerek w No-pan kissa jest przede wszystkim bardzo krótka spódniczka oraz całkowity brak bielizny – kawiarnia „bez majtek”. Już wiadomo za co trzeba więcej płacić. Na tym jednak nie koniec atrakcji. Za relatywnie duży napiwek, można sobie zażyczyć by obsługująca nas japońska kobieta sięgnęła coś na górnej półce, a także podniosła opuszczony „przypadkiem” przez nas widelec. Wiele tego typu lokali posiada na swoim wyposażeniu lustra, które służą klientom w wiadomym celu.

Materiał powstał dzięki współpracy ze sklepem internetowym http://swiat-doznan.pl

Post Author: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *