Specjały wielkopolskiego stołu

Zwiedzić i zjeść – taka forma wypoczynku i poznawania nowych miejsc jest bardzo popularna. Kolekcjonujemy nie tylko fotografie i wspomnienia, dochodzą do tego także smaki i wrażenia kulinarne z odwiedzanych miejsc. Czym zatem Wielkopolanie ugoszczą rządnego przygód i smacznych doznań turystę?

Wielkopolska kuchnia bazuje na prostych, chłopskich potrawach z XIX wieku – choć kalorycznych i tłustych, za to wyśmienitych. Ich głównym składnikiem jest ziemniak, który pojawił się w Wielkopolsce w XVIII wieku po wojnie północnej. Wtedy też przybyli do Polski osadnicy z Niemiec, w tym słynni Bambrzy. Razem z nimi wkroczyła niemiecka kultura, niemieckie menu, w tym ziemniak. Poznańska nazwa kartofla, czyli „pyra” pochodzi od Peru, kraju z którego sprowadzono warzywo do Europy. W wielu regionach kraju Wielkopolanie określani są przydomkiem poznańskiej pyry.

Ziemniak od dawna przybierał na stołach różne postacie. Obok gotowanych i pieczonych królują do dziś pyry z gzikiem, z białym serem i cebulą lub szczypiorkiem. Jest też rzesza zwolenników plyndzy, czyli placków ziemniaczanych. Niejeden niedzielny obiad nie obejdzie się bez szagówek – klusek z ziemniaków i mąki. Ich nazwa wywodzi się z poznańskiej gwary, bowiem kluski krojone są z ukosa, na skróty, na przysłowiową ”szagę”. Królestwo ziemniaka rozciągnęło się także na zupy. W najpopularniejszej postnej zupie także dominuje ziemniak, choć zupę nazywa się „ślepymi rybami”. Gotowana bez wywaru mięsnego, zatem pozbawiona wszelkich oczek tłuszczu, przywodzi na myśl ślepą rybę.

Wielkopolskie specjały to nie tylko pyry!

Na stole wielkopolskiego chłopa nie brakowało mąki. Szare kluchy serwuje się do dziś z kapustą kiszoną, a polane tłuszczem i skwierczącym boczkiem nieraz wywołują stan niebiańskiej rozkoszy. Mąka spojona drożdżami i mlekiem to główny składnik poznańskich pyz, zwanych gdzieniegdzie parowcami czy też kluskami na łachu. Gotowane na parze cudownie smakują polane wybornym gęstym sosem. I właśnie pyzy są pysznymi sąsiadkami pieczonej kaczki serwowanej z modrą kapustą. To najbardziej wykwintne wielkopolskie danie i wierzcie mi, będziecie mieli ochotę wręcz wylizać talerz do cna. Jeżeli po prawdziwej uczcie znajdziecie miejsce na coś słodkiego – rozpieszczą podniebienia drożdżówki z lukrem i kruszonką – legendarne szneki z glancem, a także niewiarygodnie popularne w listopadzie rogale świętomarcińskie. Mieszkańcy innych regionów czy obcokrajowcy zamiast pocztówek czy drewnianych figurek koziołków, kupują jako pamiątki dla najbliższych smaczne rogale. Kapituła Poznańskiego Tradycyjnego Rogala czuwa nad przestrzeganiem zastrzeżonej receptury i tajników wytwarzania tych rarytasów. Wyroby w kształcie podkowy Świętego Marcina to ciasto półfrancuskie z dodatkiem białego lub ciemnego maku, wzbogacone wanilią, mielonymi daktylami lub figami.

Tym wielkopolska kuchnia bogata. Gdy już spucniecie (zjecie) specjały znad Warty, zapewniam, że niejednemu kalafa ( buzia) się uśmieje.

Post Author: Renée

1 thought on “Specjały wielkopolskiego stołu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *